Witajcie moi Drodzy Czytelnicy!
Z góry chciałabym przeprosić, ze posty są rzadko. Niestety jak wiecie mam jedną świnkę, a że to zwierzęta stadne to muszę jej poświęcać więcej czasu i uwagi. W tygodniu jest to nie możliwe gdyż mam szkołę. O około 15 jestem w domu. Po 16.00 obiad. Potem lekcje o 18.00. Także jak widać posty w tygodniu prawdopodobnie będą pisane w nocy ; )
Dziś specjalnie dla Luśki( tak zmieniłam jej imię z Loli na Lucynkę / Luśkę ;) ) jeździłam w ten deszcz po zoologach aby kupić jej karmę i domek. Było to jednak opłacalne bo bez problemu mogę ją wyciągnąć z klatki. Wystarczy, że podniosę domek i ją wyciągnę. Bez problemu. Już nawet nie ucieka ; )
Wczoraj wypuściłam chomika po pokoju. Kraty w klatce Lucynki są dość szerokie przez co mój chomik może się przez nie śmiało przecisnąć. Ja standardowo ładowałam telefon i siedziałam na FB. Nagle usłyszałam, że Luśka przeskoczyła na środek klatki co rzadko jej się zdarza. Spojrzałam... a tam chomik wyjada ziarenka z miski. Sytuacja powtarzała się kilka razy. W końucy nie wytrzymałam, włożyłam chomika do klatki i wyszłam z pokoju.
Tak właśnie wyglądał mój wieczorek ;* A jak wy spędzacie wieczory ? Piszcie w komentarzach ! : ) Chętnie się dowiem co moi czytelnicy robią wieczorami ; )
Do zobaczenia! * Jenny *
Witajcie!
Wczoraj odebrałam swoją świnkę ^^ Jest urocza!

Pomimo tego, że mam ją dopiero drugi dzień, już mnie 'polubiła'. Pewnie teraz myślcie: Co?! Po dwóch dniach się oswoiła?! Chyba żart!. Powiem szczerze, też bym nie uwierzyła. Ale oswoiła się dość szybko dlatego, że nie kupiłam z zoologicznego, czego nie polecam! Wzięłam ją od znajomej. Świnka miała styczność z ludźmi i nie było większego problemu w zaaklimatyzowaniu się w nowym otoczeniu. Teraz może przejdźmy do tego jak ją oswoiłam. A więc po przybyciu nowego domownika wpuściłam ją do klatki. Oczywiście klatka powinna być już wcześniej przygotowana aby prosiaczek nie czekał. Ważne jest aby świnki nie wyciągać z kartony/transporterka aby przełożyć ją do klatki tylko lekko pochylić transporter/karton ze świnką nad klatką, tak aby swobodnie mogła wejść do jej wnętrza. Tylko musicie pamiętać, że świnka od razu nie wejdzie do klatki. Po zamknięci drzwi od klatki zostawiamy świnkę samą na paręgodzin. Ja zostawiłam na 2. W klatce powinno znaleźć się sporo sianka aby świnka mogła się schować. Domek na start nie jest polecany gdyż świnka wejdzie do środka i nam zdziczeje. Sianko natomiast możemy powoli usunąć a świnka po pewnym czasie sama z niego wybiegnie. Po odczekaniu 2 godzin przyniosłam jej jedzenie. Próbowałam jej dać z ręki. Nie rwała się do zrobienia kroku w moją stronę. Jednak, gdy położyłam jej jedzenie i zaczęła jeść, włożyłam rękę do klatki i powoli i delikatnie ją głaskałam po główce. Dziś Spokojnie ją mogłam wyciągnąć. Już nie piszczała jak była na moich rękach. Wczoraj również ją na chwilkę wypuściłam ale strasznie piszczała i nie doało jej się opanować. Godzinę temu nawet odważyła się wziąć ode mnie jabłuszko i zjeść je na moich kolanach <3 Gdy ją trzymam na kolanach to wtula się we mnie i cichutko popiskuje ;* Jednak nadal boi się innych.
Mam nadzieję, że pomogłam ;* Zapraszam do komentowania i trzymam kciuki w oswajaniu!
Do zobaczenia! * Jenny *
Witajcie!
Zauważyłam, że w poprzednim poście nie napisałam jaka będzie moja przyszła świnka :) Chciałam Wam opisać wygląd przyszłej Loli. Lola to świnka morska, rozetka. Jest koloru czarnego w białe plamki. Kupuję ją od koleżanki także myślę, że problemów nie będzie. Na pierwszy rzut oka jest słodką, małą "krówką". Niedługo będzie mieć miesiąc i gdy się ją bierze na ręce to się trochę wyrywa w poszukiwaniu rodziny ( tak przynajmniej myślę ;D ). Charakterystyczne jest dla niej "iroker" na główce :) Wygląda uroczo ;*
Jeśli chodzi o to czy kiedyś miałam świnkę morską... Tak, miałam. Niestety zmarła. Znaczy... zmarł. Jego koniec był ok. 3-5 lat temu. Ogólnie to była świnka siostry. Nigdy nie dała się brać na ręce. Miałam też królika miniaturkę. Była taka sama jak świnka :( Mam nadzieję, że teraz ta nowa świnka, Lola, nie zdziczeje.
Pa... * Jenny *
Witajcie moi drodzy, pierwsi czytelnicy!
Może znacie lub pamiętacie mnie z bloga kocham szczurki. Jeśli nie, zapraszam :D Więc może na początek, prosiłabym o komentowanie następnych postów. Nawet nie wiecie ile to daje dla blogowicza. Dzięki Waszym komentarzom dowiem się czy coś źle robię czy podoba się Wam. Teraz może powróćmy do tego, o czym będzie blog. Chciałabym zamieszczać tu zdjęcia mojej świnki, która przybędzie do mnie 22.04.14r., ciekawostki jak i porady oraz odpowiedzi na Wasze pytania i nadesłane zdjęcia Waszych świnek. Mam nadzieję, że blog się spodoba. Teraz może powiem, jak nadesłać zdjęcie i gdzie aby zostało umieszczone na blogu? Te informacje zawiera zakładka "Jak nadesłać zdjęcia". W tej zakładce jest napisane co powinna zawierać wiadomość :)
Blog będzie najczęściej zwierać informację dotyczące mojego życia ze świnkami :) Ale, jak pisałam, nie będzie brakowało porad i cennych rad :) Jeszcze raz mam nadzieję, że blog się spodoba. Pierwszy post ukaże się, ze zdjęciem świnki, 22.04.2014r.
Pa... * Jenny *